piątek, 8 marca 2013

Imagin : Niall Horan

Dziś mijają dwa lata od kiedy jesteś dziewczyną Matta,najlepszego kumpla Nialla Horana. Sam Niall jest twoim bardzo dobrym przyjacielem i to dzięki niemu poznałaś Matta, który swoją drogą za chwilę po ciebie przyjdzie. Ostatni raz przejrzałaś się w lustrze,poprawiłaś grzywkę i schowałaś telefon do torebki, później wyszłaś przed blok i chwilę czekałaś na ukochanego. Podbiegł i czule Cię przytulił. Złapał Cię za rękę i poszliście do waszej ulubionej restauracji.
-[T.I] mówiłem Ci,że Cię kocham.? - zapytał uśmiechnięty chłopak.
-Powtarzasz mi to kiedy tylko masz okazję i dobrze wiesz,że ja ciebie też Matty. - odpowiedziałaś zachwycona,że jesteś z kimś takim.
-A mówiłem Ci,że jesteś najlepszym co mnie do tej pory spotkało.? - kontynuował,a ty kiwnęłaś głową na tak. - I te dwa lata spędzone z tobą są wspaniałe. To też wiesz kochana.?
-Tak. Teraz już wiem,ale coś się stało,chcesz mi coś powiedzieć.? - spytałaś zaciekawiona i nagle posmutniałaś, Matt bacznie Ci się przyglądał i ujął Cię za podbródek.
-Nie. Nic się nie stało mała..po prostu cieszę się,że Cię poznałem. - uśmiechnął się i ucałował Cię w policzek. Reszta wieczoru minęła bardzo szybko. Przy nim nigdy nie dłużył Ci się czas,ale nie dzisiaj. Miałaś złe przeczucia,które potwierdziły się tydzień później.
-Niall jesteś pewny,że mówisz o moim Mattcie.? Tym Mattcie,który codziennie powtarza mi,że mnie kocha.? - spytałaś zszokowana, nie dopuszczając do siebie informacji,że Matt mógłby Cię zdradzać.
-[T.I]  wiem co widziałem. Chciałem Ci wcześniej o tym powiedzieć,ale nie miałem tyle odwagi. On nie zasługuje na ciebie. Jesteś za dobra,za delikatna. On to ciągnie od kilku miesięcy. - powiedział zmartwiony blondyn. - Przepraszam Cię [T.I].
-Niall,nie masz za co mnie przepraszać. Jesteś wspaniałym przyjacielem i dziękuję,że mi o tym powiedziałeś. - odpowiedziałaś Horanowi nieskutecznie hamując łzy.
-Cieszę się,że mi uwierzyłaś..choć bardzo Ci współczuję. Nie zasłużyłaś na to. - powiedział ocierając twoje łzy kciukiem. Uśmiechnął się słabo i sam uronił kilka łez. - Nikt nie zasługuje na coś takiego. - Gdy to powiedział przytuliłaś go.
-Jesteś najlepszym przyjacielem o jakim można tylko marzyć,a ja mam to szczęście,że..
-Tak. Przyjacielem. - przerwał Ci i powiedział to z żalem. Patrzyliście chwilę po sobie,po czym ujął twoje dłonie w swoje i zaczął łagodnie - [T.I] znamy się od dawna,ale od kiedy jesteś z Mattem ja..jestem najzwyczajniej w świecie zazdrosny o ciebie. Uważam Cię za kogoś więcej niż przyjaciółkę i pewnie nie powinienem teraz tego mówić,ale nie mogłem tego w sobie trzymać dłużej. Zrozumiem jeśli.. - ucałowałaś go delikatnie i się uśmiechnęłaś.
-Teraz muszę coś załatwić z Mattym. Do zobaczenia Nialler.
Po drodze do domu Jensena wszystko ułożyło Ci się w całość, teraz byłaś pewna,że Matt chciał Ci o czymś powiedzieć tamtego wieczora. Gdy doszłaś do jego domu zapukałaś do drzwi,które otworzyła Ci jego mama. Uśmiechnęła się i wpuściła Cię do pokoju Matta. Poczułaś się jak dawniej,zadowolona szłaś do jego pokoju,ale gdy do niego weszłaś..Nigdy nie pomyślałabyś,że zobaczysz to o czym mówił Niall na własne oczy. Żałowałaś,że tu przyszłaś,chciałaś wybiec,ale coś Ci nie pozwalało i miałaś jedynie siłę, żeby się rozpłakać. Zatrzasnęłaś drzwi przed,chłopakiem który siedział oniemiały,nawet nie próbując się tłumaczyć. Odsunął tylko od siebie szatynkę. Teraz biegłaś przed siebie nie myślałaś dokąd,ważne by jak najdalej od niego. Zatrzymałaś się przed domem blondyna. Musiałaś instynktownie tu przybiec,wiedziałaś,że na niego zawsze mogłaś liczyć,kiedyś gdy zadzwoniłaś w środku nocy,nie odebrał,ale przyjechał chwilę później. Usiadłaś na ławce przed domem,nie chciałaś go znów obarczać swoimi problemami. Podciągnęłaś nogi i oparłaś o nie głowę,ale nie mogłaś przestać płakać,chciałaś się uspokoić,ale ilekroć myślałaś o czymś,to sprowadzało się to do Matta,do jego brązowej czupryny,szaraych oczu. Pomimo to wciąż go kochałaś, pomyślałaś,że jesteś żałosna. Nagle ktoś Cię okrył kocem. To był Horan.
-Byłaś u niego,prawda.? I ona też tam była.? - zapytał,choć pewnie już o wszystkim wie. - [T.I]...wiem,że to oklepane,ale będzie dobrze. Zrobię wszystko,żebyś  się lepiej poczuła,a teraz chodź do środka. Nie będziesz siedziała na mrozie przez całą noc. - powiedział wesoło Irlandczyk i podał Ci rękę. Weszliście do domu,a jego mama przygotowała Ci posłanie na kanapie. Niall dał Ci swoją koszulkę,żebyś się przebrała,a po tym oznajmił,że będzie spał na kanapie,a tobie odstąpi łóżko. Nie zgodziłaś się na to,bo i tak dla ciebie dużo zrobił,więc zasnęłaś na kanapie. Gdy w nocy się obudziłaś i chciałaś iść się napić,zobaczyłaś że leży on koło kanapy. Uśmiechnęłaś się do siebie i poszłaś do kuchni,a później po kołdrę i przykryłaś blondyna. Chwilę patrzyłaś na niego rozczulona,a potem zasnęłaś. Gdy się obudziłaś,Niall siedział obok ciebie i śpiewał sobie cicho,przeczesując twoje włosy palcami.
-Dzień dobry. - powiedział wesoło Irlandczyk i wstał. - Mam nadzieję,że się wyspałaś. Och i śniadanie już na ciebie czeka. - gdy to powiedział oczy mu się zaświeciły.
-Jasne,że się wyspałam i to bardzo słodkie,że spałeś tutaj,zamiast w swoim pokoju. Dziękuję. - gdy to powiedziałaś ucałowałaś go w policzek.
-[T.I] zaczekaj chwilkę. Może to za wcześnie,ale chciałbym wiedzieć czy..może nawet kiedyś..po prostu czy będziemy razem.?
-Wiesz..na pewno nie teraz,ale jak już dojdę do siebie i wszystko się ułoży,to na pewno. - oznajmiłaś Horanowi,po czym się do niego przytuliłaś.

I tak jak mówiłaś,gdy wszystko się ułożyło,głównie dzięki Niallerowi zostaliście parą. Jesteście ze sobą już kilka lat,a teraz kończycie urządzać mieszkanie w małym irlandzkim miasteczku.




Dedykacja dla Doroty.

1 komentarz:

  1. Ojeju. Przeczytałam wszystkie imaginy i moja reakcje na nie to: awww. Czasami są jakieś tam powtórzenia czy coś, ale da się przeżyć:) Chyba lubisz kolor niebieski co? Bo i czcionka, sukienka w imaginie, szafa, ściany sa niebieskie XD Ogólnie to będę tutaj zaglądać czasami:)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń